• 18 marca 2025
  • 5 min czytania

Walka z faszyzmem oznacza obronę demokracji – jak ataki na prawa osób transpłciowych sygnalizują większe zagrożenie autorytarne

Faszyzm i transfobia idą w parze, ale walka z autorytaryzmem to coś więcej niż prawa LGBTQIA+. Od wpływu Rosji na politykę anty-LGBTQIA+ na Węgrzech po wojnę na Ukrainie, prawicowe reżimy wykorzystują ataki na grupy marginalizowane, aby zdobyć kontrolę. W USA Partia Republikańska przewodzi atakom na prawa człowieka, od cofania ochrony praw obywatelskich po ograniczanie wolności reprodukcyjnych i wymierzone w osoby LGBTQIA+. Dlatego grupy działające na rzecz osób transpłciowych, ruchy prodemokratyczne i obrońcy praw człowieka łączą siły. Obrona praw osób transpłciowych to ochrona demokracji, wolności i praw dla wszystkich.

Walka z faszyzmem oznacza walkę z transfobią

Faszyzm żywi się kontrolą. Dyktuje, kto może istnieć swobodnie, a kto musi podporządkować się sztywnym hierarchiom. Osoby transpłciowe, przez sam fakt swojego istnienia, kwestionują te struktury, dlatego są jednymi z pierwszych celów ruchów autorytarnych. Walka z faszyzmem i walka o prawa osób transpłciowych są ze sobą głęboko powiązane. Jeśli jedna upadnie, upadnie też druga.

Dlaczego osoby transpłciowe są wypychane z prawicowej polityki

Prawicowa polityka, zwłaszcza w jej bardziej autorytarnych formach, opiera się na egzekwowaniu ścisłych, binarnych kategorii. Wymaga jasnych definicji mężczyzny i kobiety, obywatela i cudzoziemca, tradycji i degeneracji. Osoby transpłciowe zakłócają te kategorie. To czyni je zagrożeniem dla prawicowej władzy.

Niektóre osoby transpłciowe początkowo identyfikują się z konserwatywną polityką ze względu na przekonania ekonomiczne, poglądy religijne czy pragnienie stabilizacji. Jednak ruchy prawicowe nie tylko ich tolerują. Aktywnie dążą do ich wymazania. Na całym świecie prawicowi przywódcy uczynili transfobię centralnym punktem swoich programów, zakazując opieki zdrowotnej, ograniczając ekspresję płciową i kryminalizując tożsamości transpłciowe.

To podąża za historycznym wzorcem. Ruchy faszystowskie czasami wykorzystują grupy marginalizowane dla własnych korzyści, ale porzucają je, gdy jest to politycznie wygodne. Konserwatywni geje w przeszłości sprzymierzali się z reżimami autorytarnymi, by później być prześladowani. Ten sam los czeka każdą osobę transpłciową, która myśli, że ma miejsce w ruchu, który ostatecznie dąży do jej wymazania.

Związek między prawami osób transpłciowych, Ukrainą i globalnym autorytaryzmem

Wojna na Ukrainie to nie tylko kwestia terytorium. Chodzi o przyszłość demokracji i praw człowieka w Europie i poza nią. Rosyjska inwazja to atak na kraj, który zbliżył się do wartości demokratycznych i oddalił od rządów autorytarnych.

Rosja Putina pozycjonuje się jako obrońca „tradycyjnych wartości” przeciwko rzekomej „dekadencji” Zachodu. Rosyjska propaganda regularnie demonizuje osoby LGBTQIA+, zwłaszcza transpłciowe, jako symbole zachodniego upadku moralnego. To ta sama retoryka, którą powtarzają prawicowe ruchy w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Europie. Przesłanie jest jasne: prawa osób transpłciowych stanowią zagrożenie dla porządku autorytarnego, który chcą egzekwować.

Gdy Stany Zjednoczone i ich sojusznicy wycofują się ze wsparcia dla Ukrainy, nie tylko umożliwiają militarną przejęcie władzy. Wycofują się z globalnej walki z faszyzmem. Te same siły, które atakują suwerenność Ukrainy, są odpowiedzialne za wprowadzanie ustaw antytranspłciowych, ograniczanie autonomii cielesnej i cofanie praw obywatelskich na całym świecie.

Rozprzestrzenianie się polityki anty-LGBTQIA+ wspieranej przez Rosję

Rosja uczyniła z państwowej homofobii część swojego eksportu ideologicznego. Kraje znajdujące się w jej strefie wpływów przyjęły podobną politykę anty-LGBTQIA+, podążając za przykładem Rosji.

Węgry pod rządami Viktora Orbána agresywnie demontowały prawa osób LGBTQIA+. W marcu 2025 roku Węgry przyjęły ustawę zakazującą wydarzeń Pride i zezwalającą na wykorzystanie technologii rozpoznawania twarzy do identyfikowania i karania uczestników. Ustawa ta opiera się na wcześniejszych politykach ograniczających widoczność osób LGBTQIA+, uzasadnianych narracją o „ochronie dzieci”.

Rosja sama zaostrzyła swoją politykę anty-LGBTQIA+. W 2023 roku jej Sąd Najwyższy oficjalnie zakazał „ruchu LGBT” jako ekstremistycznego. Doprowadziło to do wzmożonych prześladowań, zarzutów karnych i przemocy wobec osób LGBTQIA+.

Inne kraje Europy Wschodniej, w tym Mołdawia i Gruzja, również doświadczyły przesunięć w kierunku polityki anty-LGBTQIA+ pod wpływem Rosji. W miarę jak Rosja zacieśnia swoją kontrolę, wykorzystuje queerofobię jako narzędzie władzy.

Dlaczego rola Kanady ma znaczenie

Relacje między Kanadą a Stanami Zjednoczonymi zawsze były balansowaniem. Kiedy USA przesuwają się w stronę izolacjonizmu lub polityki o tendencjach autorytarnych, Kanada musi zdecydować, czy się opierać, czy pójść w ich ślady.

Kanada była postrzegana jako względnie bezpieczne schronienie dla osób transpłciowych, zwłaszcza gdy amerykańskie stany wprowadzają ustawy antytranspłciowe. Jednak prawicowe ruchy w Kanadzie już przyjmują amerykańskie ataki na prawa osób transpłciowych, w tym próby zakazu opieki zdrowotnej, ograniczenia edukacji i kryminalizacji ekspresji płciowej. Jeśli Stany Zjednoczone osłabią swoje stanowisko w sprawie demokracji i praw człowieka za granicą, Kanada będzie musiała stawić czoła rosnącym naciskom wewnętrznym i zewnętrznym, aby zrobić to samo.

Szerszy obraz

Faszyzm nie zatrzymuje się na granicach. Siły atakujące prawa osób transpłciowych to te same siły, które atakują samą demokrację.

  • Osoby transpłciowe są jednym z pierwszych celów ruchów faszystowskich, ponieważ reprezentują wolność osobistą i samostanowienie.
  • Wojna na Ukrainie to frontowa bitwa między demokracją a kontrolą autorytarną. Jej wynik ukształtuje globalną politykę.
  • Kiedy Stany Zjednoczone osłabiają swoje stanowisko w sprawie Ukrainy, sygnalizują odwrót od demokracji, co bezpośrednio wpływa na prawa człowieka, w tym prawa osób transpłciowych.
  • Kanada stoi na rozdrożu. To, czy będzie się opierać, czy naśladować reakcyjną politykę USA, zadecyduje o przyszłości praw osób transpłciowych i demokracji w Ameryce Północnej.

Transfobia to nie tylko kwestia kulturowa. To polityczna broń używana przez faszystów do uzasadniania ucisku. Walka o prawa osób transpłciowych to walka o demokrację. Wybór jest prosty. Albo bronimy praw człowieka i wolności, albo pozwalamy siłom reakcyjnym na ich demontaż, kawałek po kawałku.

Udostępnij ten artykuł: Facebook Bluesky
Ta strona została przetłumaczona maszynowo. Angielski oryginał jest wersją autorytatywną.